Dobiega końca rok 2011, jeden z najtrudniejszych w blisko 50-letniej historii „Sportu Wyczynowego". Istniało realne zagrożenie ciągłości wydawniczej. Szczęśliwie zasadnicze przeszkody udało się pokonać. Tego trudnego okresu nie bylibyśmy w stanie przejść, ponosząc tylko niewielkie straty, gdyby nie postawa naszych Autorów i Czytelników wyrażających poparcie, pomoc i wiarę w pomyślny obrót spraw. To oni stanowią największy kapitał „Sportu Wyczynowego", a jednocześnie dowód, że czasopismo o unikalnym profilu, wysokim poziomie merytorycznym, jest potrzebne. Z obecnego stanu nie powinniśmy jednak być zadowoleni, czasopismo musi rozwijać się, wzbogacać zakres przekazu wiedzy o sporcie, wykorzystując do tego celu różnorodne formy. Ludzie sportu, do których jest kierowane, potrzebują stałego odnawiania wiedzy po to, by rozumieć zjawiska i procesy zachodzące w sporcie i skutecznie działać.
Redakcja